Bieżnik kawowy

Taki oto bieżnik wymyśliłam sobie już ponad rok temu z pięknych tkanin z Robin’s Patchwork. Jak dziś pamiętam, że szyłam go w czasie świąt wielkanocnych 2014 i że była to pierwsza patchworkowa rzecz, którą uszyłam. Wcześniej szyłam tylko pojedyncze bloki do dużego samplera, który udało mi się skończyć dopiero w tym roku. Bieżnik ma bardzo proste pikowanie, jedynie w szwach, gdyż na tyle pozwalały mi moje ówczesne umiejętności. Miał jednak straszliwego pecha. Nie umiałam wtedy wszywać lamówki. Pierwsze do niej podejście skończyło się pruciem i zostawieniem sprawy na ok. pół roku. Drugie podejście było jeszcze gorsze – tym razem nawet pruć mi się już nie chciało. Podczas przygotowywania prezentów bożonarodzeniowych jakoś tak wyszło, że nauczyłam się wreszcie przyszywać lamówkę – nie miałam jednak zdrowia psychicznego na prucie te nieszczęsnej drugiej lamówki i tak oto bieżnik kawowy musiał poczekać kolejnych kilka miesięcy. Ale oto nadszedł ten dzień, że zrobiłam kolejną lamówkę i ja przyszyłam.

IMG_8723

Bieżnik prezentuje się tak – bardzo go lubię, bo to pierwszy patchwork całkowicie wg mojego projektu, z tkanin, które specjalnie na ten cel zakupiłam, a w których zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Tu kilka zbliżeń:IMG_8718 IMG_8719 IMG_8720 IMG_8721

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Bieżnik kawowy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s