Jak mama dzieciom ubranka szyła

Szyć ubrania dopiero się uczę, ale szycie dla własnych dzieci to podwójna radość. Po pierwsze sam fakt szycia i tworzenia czegoś własnymi rękoma sprawia mi przyjemność, a po drugie radość dzieci z nowych ubrań jest bezcenna. Moje dziewczynki, jak to damy, lubią się stroić i przebierać, więc każdy nowy ciuszek jest witany entuzjastycznie, a im bardziej trafia w ich gust (ma być słodko, dziewczęco i różowo :D) tym entuzjazm większy.

Ostatnio szyję dla nich całkiem sporo. Poprzednio pokazywałam świąteczne sukienki. Tym razem uszyłam spodenki.

IMG_8639

A że dresówki był 1 metr, to i dla Mikołajka powstało coś z resztek. Spodenki i kamizelka. Przypomniało mi się, że mam resztkę błękitnego polaru, który został mi z podszywania koca na drutach i kamizelka jest cieplutka. Przydałyby się jeszcze napy, ale nie posiadam, więc musi być jak jest.

IMG_8598

Doszłam też do wniosku, że praca szwaczki jest nie dla mnie. Wywnioskowałam to po skończeniu 4 identycznych piżamek – powtarzalne zajęcia mnie nudzą – 2 identyczne sztuki to maks, jaki może znieść mój organizm 😀

IMG_8647

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Jak mama dzieciom ubranka szyła

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s