Last minute QAL

Swoją przygodę z szyciem rozpoczęłam od szycia patchworków. Wydawało mi się to łatwiejsze niż szycie ubrań – ale się pomyliłam. Do patchworków jest potrzebna ogromna precyzja, dokładność i cierpliwość – żadnej z tych cech nie posiadam – pracuję jednak nad nimi, m.in. właśnie poprzez szycie. Takie „dłubanie” i „dziuganie” mnie uspokaja. Za to moja mama (oaza spokoju i opanowania – niektórzy się śmieją, że ma wycięty układ nerwowy) ostatnio stwierdziła (patrząc na to, nad czym ostatnio pracuję) – „jakby mi ktoś kazał coś takiego robić, tobym w Tworkach wylądowała”. No tak – każdy ma inne sposoby na relaks i wyciszenie się.

A wracając do tematu, czyli tego, nad czym od tygodnia pracuję. Postanowiłam wziąć udział w świątecznym QAL metodą paper piecing zorganizowanym przez Juliannę Gąsiorowską z www.jednoiglec.blogspot.com. Na dzień dzisiejszy udało mi się skończyć 3 bloki (czwarty jest pod maszyną i czeka na pikowanie, piąty wzór już wydrukowałam – czeka na jutro :P). Oto one:

IMG_8396IMG_8395IMG_8394  Najbardziej podoba mi się płatek śniegu. Przy okazji szycia tych bloków postanowiłam pouczyć się/poćwiczyć różne rodzaje pikowania – menadry, echo i kamienie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s