Pierwsze ubraniowe „uszytki”

Chociaż sukienki dla moich dziewczynek były pierwszymi ubraniowymi „uszytkami” jakie „popeniłam”, do tej pory nie miałam kiedy zrobić im ładnego zdjęcia. A wszystko przez to, że uważam, że gotowe ubrania powinno się prezentować na żywym modelu. Pech chciał, że zawsze jak gdzieś wychodziliśmy, a dziewczynkom je zakładałam bardzo się spieszyliśmy. A jak wracaliśmy to sukienki nie nadawały się już do pokazania publicznie (podobnie jak dzieci w ogóle 😀 ).

W końcu stwierdziłam, że perfekcjonizm trzeba rzucić w kąt i zrobiłam kilka zdjęć telefonem, podczas niedzielnego obiadu u babci. Jakość kiepska, ale efekty widać. Sukienki zrobiłam wg projektu zamieszczonego w pierwszym chyba numerze Mollie Potrafi. Jak tylko je zobaczyłam, chciałam takie uszyć. Niestety nie dysponowałam wtedy jeszcze maszyną do szycia. A gdy już stałam się jej szczęśliwą posiadaczką przyszło lato i było za ciepło na takie ubrania. Pomysł czekał więc do jesieni. Nie są uszyte idealnie, mają niedociągnięcia. Ale ja jestem z nich bardzo dumna, bo była to pierwsza rzecz jeśli chodzi o ubrania jaką kiedykolwiek uszyłam. Dziewczynkom też się podoba, jest to więc dla mnie największa nagroda.

10801823_10152975468177400_214628991597654276_n

10393771_10152975468842400_1994499571137110743_n

Trzecim uszytkiem ubraniowym, który zrobiłam (drugi może jeszcze pokażę, ale znów ze zdjęciem kłopot) są komplety dla dziewczynek czapka+komin. Korzystałam z tutoriali Pepi Leti.

IMG_8183

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s